|
VII JESIENNY RAJD HUFCA PRUDNIK pod hasłem „KRYPTONIM JEŻ”
Rajd odbywał się w
dn. 17-19.11.2006r. na trasie: Prudnik – Szybowice - Moszczanka –
Prudnik. Nad całością czuwał zastępca komendanta rajdu dh ćwik
Grzegorz Zięba.
Oboźny dh Łukasz też sprawdził się w swojej roli!
Wyruszaliśmy z Rynku ze śpiewem na ustach, by tuż za miastem wkroczyć na polną drogę pełną kałuż i błota. Powoli ściemniało się. Dh Małgosia Orłowska – Borkowska miała świetny pomysł, by zabrać ze sobą pochodnie. Latarki też spełniały swoją rolę. W czasie przemierzania kolejnych etapów drogi zaliczaliśmy punkty kontrolne, gdzie wykonywaliśmy zadania z zakresu samarytanki, popisywaliśmy się wiadomościami ze znajomości symboliki i terenoznawstwa oraz odczytywaliśmy hasło za pomocą szyfru. UDAŁO SIĘ i jeszcze przed zaplanowanym czasem dotarliśmy do Szybowic, gdzie szybciutko zakwaterowaliśmy się…
zjedliśmy kolację i już był kominek, a po nim
ciszaaaaaaaaaa nocnaaaaaaaaaaaaaaa!!! Dzień 2 spędziliśmy na wędrowaniu. Najpierw przemierzaliśmy trasę z Szybowic do
Moszczanki przez lasy i pola, w radosnych nastrojach i z piosenką
na ustach. Oj, długo ćwiczyliśmy, bo wieczorem prezentowaliśmy ją na
kominku. To było jedno z zadań przedrajdowych. Niezwykła to
piosenka, bo własnego autorstwa naszej druhenki z Sekcji
Artystycznej dh Aliny Barłogi, którą trzeba śpiewać na melodię
Spróbujcie zaśpiewać z nami
I deszcz miesza wszystkim szyki.
Hej, hej, jesień mamy, My się poddać jej nie zamierzamy, W świat idziemy, hej, druhowie, Na rajd ruszaj-każdy powie!”
Niektórzy końcowy etap przejechali na przyczepie, a ile im to sprawiło radości !!! Po krótkim odpoczynku i po jedzonku, kiedy już
było zupełnie ciemno ruszyliśmy na zwiad. Naszym zadaniem było odnaleźć znaczącą osobę w Moszczance i przeprowadzić z nią wywiad. Mieliśmy ogromne szczęście, bo zgodziła się nas
przyjąć p. Janina Bolibrzuch, która opowiedziała nam o sobie, swojej
rodzinie, swojej pracy (była jednym z pierwszych nauczycieli
Pokazała nam też zdjęcia z tamtego okresu.
W czasie kominku dzieliliśmy się wiadomościami zebranymi w czasie zwiadu. Dzięki temu mogliśmy poznać ważne dla Moszczanki osoby. Ale oprócz zdobywania nowych informacji, świetnie też bawiliśmy się, śpiewaliśmy – a jak głośno!!! i prezentowaliśmy scenki o jesieni. Zabawa była przednia.
Dzień 3.
Najpierw jedzonko
Popatrzcie
…wszyscy na jednego
I jeszcze „tłukę, tłukę pieprz, kto mnie pocałuje, ten mnie uratuje”
No i wracamy do Prudnika,
do Hufca, gdzie Komendant podsumował nasze bycie ze sobą i rywalizację międzydrużynową i co za radość
II miejsce jest OK.!!!
Do zobaczenia na następnym rajdzie! Czuwaj! Dh pwd Anna Zakowicz
|